EiS na Facebook FanPage EiS na Twitter EiS na YouTube EiS na Google+ EiS News - kanał RSS EiS Forum News - kanał RSS

  1. Główna
  2. EiS Media
  3. Forum
  4. Demowicze
  5. Ogłoszenia
  6. Artykuły
  7. EiS FAQ
  8. Szukaj w EiS
  9. Redakcja

Ulubiony kiosk EiS


EiS Online - Index  
Status użytkownika
 Nie jesteś zalogowanym/zarejestrowanym użytkownikiem serwisu EiS
       Zaloguj/zarejestruj się

 

EiS w listopadzie
EiS 11/2014 - okładka

   Spis treści
   Na płycie DVD


EiS PLUS 5
BEATS & BASS

   Spis treści
   Na płycie DVD


EiS PLUS 4
EFEKTY W PRODUKCJI MUZYCZNEJ

   Spis treści
   Na płycie DVD


EiS PLUS 3
EiS PLUS - okładka

   Spis treści

Poradnik EiS
KONTAKT 5. Prawdziwe instrumenty w komputerze

   Spis treści
   Na płycie DVD


Forum EiS

East West CCC 3 czy NI Komplete 10 Ultimate?
    30.10.2014 | 18:12 | Odpowiedzi: 19
Interfejs + monitory (+/- 3000 zł)
    30.10.2014 | 16:04 | Odpowiedzi: 11
Aktualizacja Cubase Artist 6.5
    30.10.2014 | 15:19 | Odpowiedzi: 8
Soundcloud - Publicznie opublikowany utwór a wydawnictwo
    30.10.2014 | 14:41 | Odpowiedzi: 2
Problemy z mikserem i mikrofonem
    30.10.2014 | 13:02 | Odpowiedzi: 11
Virtual Reference Monitoring - gadżet czy "słuchawkowa rewolucja"?
    30.10.2014 | 10:39 | Odpowiedzi: 24
AKG K550
    30.10.2014 | 01:33 | Odpowiedzi: 19
Brak Virtual Input w Kontakt 5
    29.10.2014 | 21:22 | Odpowiedzi: 0
Lewitt LCT 640 x Alesis iO 26
    29.10.2014 | 11:43 | Odpowiedzi: 2
Komputer do 5 tys. zł
    29.10.2014 | 09:07 | Odpowiedzi: 54
Brak wynagrodzenia za zlecenia muzyczne - co robić?
    29.10.2014 | 06:35 | Odpowiedzi: 28
Częstotliwości niesłyszalne w paśmie przenoszenia
    28.10.2014 | 15:13 | Odpowiedzi: 8

Dział: Inne Cubase 7 z bezpłatną aktualizacją online do 7.5, pełna wersja box (jeszcze w folii) - 1999 zł. Warszawa. E-mail: all@polhost.eu
Dział: Instr. elektron. Hartmann Neuron, zjawiskowy instrument o nieprzeciętnym brzmieniu, stan idealny - 13000 zł. Kraków. E-mail: goa.trance@wp.pl
Dział: Instr. elektron. Nord Modular G2X, najbardziej poszukiwana wersja 5-oktawowa z kartą DSP, cacko w dzisiejszych czasach, stan idealny - 8000 zł. Kraków. E-mail: goa.trance@wp.pl

Uwaga! Zanim zaczniesz postować na naszym forum koniecznie zapoznaj się wcześniej z jego regulaminem.


 
       Powiadom Admina  
Tani, minimalistyczny procesor wokalowy 


    zerodead  

  

Wysłany: 24-02-2008, godz. 15:05   
krótka piłka - kompresor/bramka, reverb/delay.
tyle mi potrzeba. rackowy bądź podłogowy.
i nic takiego (prostego i taniego) nie mogę znaleźć...
albo jest dużo za dużo, albo nie ma kompresora, albo nie ma bramki...eh.

jakość nie musi być powalająca, bo śpiewam w zespole bądź co bądź amatorskim. musi być natomaist tanio

ktoś coś może polecić?



    AlfonsoRodeo  

     

Wysłany: 24-02-2008, godz. 17:28   
TC ELectronic M300/M350 lub Behirger Shark DSP110 + MINIFEX FEX800.



    zerodead  

  

Wysłany: 25-02-2008, godz. 00:14   
...TC ELectronic M300/M350 lub Behirger Shark DSP110 + MINIFEX FEX800....
**********************

żaden z nich nie ma kompresora i bramki (na raz), czy nie tak?



    MB  

     

Wysłany: 25-02-2008, godz. 02:15   
żaden z nich nie ma kompresora i bramki (na raz), czy nie tak? ...
**********************
Jak masz takie wymagania, żeby była i bramka i kompresor naraz, to potrzebujesz procesora dynamicznego. A takie zazwyczaj nie mają pogłosu. Są wypasione procesory z wieloma DSP, ale Ty na dodatek chcesz żeby było tanio - obawiam się, że w ten sposób wyeliminowałeś wszystko co jest na rynku. Takie rzeczy to tylko w Erze.



    minimax  

  

Wysłany: 25-02-2008, godz. 11:52   
Nie pamiętam czy Lexicon MPX500/550 ma bramkę. Poza tym się zgadza.



    zerodead  

  

Wysłany: 25-02-2008, godz. 12:30   
...żaden z nich nie ma kompresora i bramki (na raz), czy nie tak? ...
**********************
Jak masz takie wymagania, żeby była i bramka i kompresor naraz, to potrzebujesz procesora dynamicznego. A takie zazwyczaj nie mają pogłosu. Są wypasione procesory z wieloma DSP, ale Ty na dodatek chcesz żeby było tanio - obawiam się, że w ten sposób wyeliminowałeś wszystko co jest na rynku. Takie rzeczy to tylko w Erze....
**********************

tak podejrzewałem. ale dziwi mnie to, jako że bramka+kompresor+reverb to taki dość standardowy wydaje mi się zestaw na wokal, czy nie tak?
i dziwi mnie to, że nie ma żadnego prostego urządzenia, które posiadałoby te efekty. zwłaszcza, że byle kupiasty multiefekt gitarowy za 300zł ma je wszystkie

sprawdzę lexicona.



    zerodead  

  

Wysłany: 25-02-2008, godz. 12:39   
sprawdzę lexicona.
...
**********************

ok. jest lepiej. tylko cena...
w podobnej (niższej w zasadzie) cenie jest digitech vocalist 4 - i ma wszsytko czego potrzebuję i nawet harmonizer pomijając kwestię jakości efektów...

ale chodzi mi o coś tańszego.

jednym słowem mówicie, że nie ma czegoś tak prostego i taniego?





    AlfonsoRodeo  

     

Wysłany: 25-02-2008, godz. 13:35   
To moze efekt gitarowy uzyj do wokalu, skoro fundusze sa takie, jakie sa, a urzadzenie posiada wszystko. Nie myslales o tym?



    MB  

     

Wysłany: 25-02-2008, godz. 15:07   
...To moze efekt gitarowy uzyj do wokalu, skoro fundusze sa takie, jakie sa, a urzadzenie posiada wszystko. Nie myslales o tym?...
**********************
wtedy będzie potrzebny dodatkowy preamp mikrofonowy



    szkudlik  

     

Wysłany: 25-02-2008, godz. 15:21   
......To moze efekt gitarowy uzyj do wokalu, skoro fundusze sa takie, jakie sa, a urzadzenie posiada wszystko. Nie myslales o tym?...
**********************
wtedy będzie potrzebny dodatkowy preamp mikrofonowy...
**********************

Digitech RPx400 posiada takowego, nawet z Phantomem

_________________
Ilu realizatorów potrzeba żeby wkręcić żarówkę?
Czterech, jeden wkręca a trzech mówi że by to zrobiło lepiej



    minimax  

  

Wysłany: 25-02-2008, godz. 15:34   
...sprawdzę lexicona.
ok. jest lepiej. tylko cena...
ale chodzi mi o coś tańszego.
**********************

Używany powinieneś znaleźć poniżej 1,5 tys. To jest półamatorska półka, zawodowe lexy kosztują grube tysiące.

Nie za bardzo rozumiem po co Ci kupiasty efekt? Już w tym modelu jest taki kompresor że go nie używam - kupiłem osobno dbx-a. Była niedawno na ten temat dyskusja - przede wszystkim dobry mikrofon i paczki. Podłączanie kupiastego efektu do kupiastych paczek nie poprawi Ci brzmienia.



    AlfonsoRodeo  

     

Wysłany: 25-02-2008, godz. 16:12   
A w ogole to poc co uzywac cos co nie ma zadnej jakosci?! Tylko o to, zeby bylo? To jest kompletna glupota. Mozna tym wprowadzic wieksze zamieszanie, niz pozytek, a w dodatku jeszcze trzeba za to zaplacic. Jaka w tym logika?



    zerodead  

  

Wysłany: 25-02-2008, godz. 18:31   
...A w ogole to poc co uzywac cos co nie ma zadnej jakosci?! Tylko o to, zeby bylo? To jest kompletna glupota. Mozna tym wprowadzic wieksze zamieszanie, niz pozytek, a w dodatku jeszcze trzeba za to zaplacic. Jaka w tym logika? ...
**********************
to żart? czy Ty zaczynałeś od highendowych studyjnych gratów?
wierz mi, że chętnie bym zainwestował w coś rozsądniejszego - ale, jak napisałem w pierwszym poście, "bądź co bądź gram w zespole amatorskim"

minimax - nie wozimy własnych paczek (które tak czy siak są fatalne ). gramy na ogół na sprzęcie "zastanym". "kupiasty" efekt jest mi po to, że zapewni minimalną kontrolę nad tym co się z niemoich paczek obsługiwanych przez niemojego akustyka wydobędzie. nie potrzebuję mieć tego w studynej jakości, bo w knajpie w której i tak jest fatalna akustyka (często też fatalny akustyk ) NIKT nie usłyszy różnicy pomiędzy digitechem a "lexiconem za grube tysiące".

szkudlik - dziękuję za trop.

MB - czy brak preampu to jedyny problem? czy "tanie efekty gitarowe" nie będą jakoś drastycznie obcinać pasma? w końcu gitara gra węższym pasmem niż głos (czy się mylę?).




    AlfonsoRodeo  

     

Wysłany: 25-02-2008, godz. 19:08   
Nie, to nie jest zart, bo swiadomie mowisz o tym, ze jakosc nie musi wystepwac w tym produkcie. Po co zatem taki produkt. Skoro ma to byc cokolwiek, co rzekomo ma takie funkcje wykonywac. Nie chce byc opryskliwy. Moze ty potrzebujesz BlinkyRack jak w jednym z ostatnich LSP?

Sprobuj poszukac, zgodnie z moja wskazowka, takiego urzadzenia do gitary. Ktos napisal, ze niektore maja preamp mikrofonowy. Sprawa jest dla nie prosta.



    zerodead  

  

Wysłany: 25-02-2008, godz. 19:33   
...Nie, to nie jest zart, bo swiadomie mowisz o tym, ze jakosc nie musi wystepwac w tym produkcie. Po co zatem taki produkt. Skoro ma to byc cokolwiek, co rzekomo ma takie funkcje wykonywac. Nie chce byc opryskliwy. Moze ty potrzebujesz BlinkyRack jak w jednym z ostatnich LSP?
**********************
nie wiem o co dokładnie chodzi, ale jeśli o to, co myślę, to nie. nie potrzebuję Blinky Rack. Wręcz przeciwnie
Nie napisałem, że "jakość ma nie występować", tylko że nie jest priorytetem bo patrz post wyżej.

Sprobuj poszukac, zgodnie z moja wskazowka, takiego urzadzenia do gitary. Ktos napisal, ze niektore maja preamp mikrofonowy. Sprawa jest dla nie prosta....
**********************
Dziękuję za radę. Niewątpliwię przemyślę i tę opcję.

Ktoś przez maila polecił mi Pro Vocal dbx'a. Chodzą po śmiesznej cenie (~ $200). Jak widać istnieje więc urządzenie, o jakie mi chodzi. Nie byle jakiej firmy (abstrahując od tego jaką jakość może prezentować najtańszy dbx. ale z pewnością wyższą niż najtańszy digitech ) a jednak w "moim" przedziale cenowym. No i co? Nie da się? Ech. Odrobina dobrej woli i wyjście mentalne poza "hi-end" wystarczy, tak mi się wydaje



    stevelukather  

     

Wysłany: 25-02-2008, godz. 20:06   
tego DBX-a mozesz sobie kupic,powinien zdac egzamin,jesli nie to zadzwon do Audiostacji,oni maja cos takiego jak TC Helicon Create,ok 1000 PLN,tam jest preamp,delaye,reverby i wszystko co potrzebne wokaliscie na scenie.
_________________



    zerodead  

  

Wysłany: 25-02-2008, godz. 21:56   
...tego DBX-a mozesz sobie kupic,powinien zdac egzamin,jesli nie to zadzwon do Audiostacji,oni maja cos takiego jak TC Helicon Create,ok 1000 PLN,tam jest preamp,delaye,reverby i wszystko co potrzebne wokaliscie na scenie.
...
**********************
nie, nie wszystko.
nie ma w tym kompresora i bramki.... są same pogłosy/delaye (i przester chyba jeszcze...)



    matiz  

     

Wysłany: 25-02-2008, godz. 22:13   
nie ma w tym kompresora i bramki....

Wiem, ze nie pytan tylko odpowiedzi raczej oczekujesz, ale... po kiego grzyba w tym tanim urzadzeniu ma byc kompresor i bramka? Co to niby ma dac na malej scenie w klubie? Nie wiem, co tam masz, ale w tym przypadku IMO najwazniejszy jest dobry mikrofon i ewentualnie jak trzeba troche poglosu albo raczej delaya bardziej. Najwazniejszy jest jednak mikrofon (bo jak rozumiem, naglosnienie jest "zastane"), bo bramka i tak caly czas bedzie otwarta, a kompresor bedzie tylko przyczyna problemow...



    zerodead  

  

Wysłany: 25-02-2008, godz. 23:05   
...nie ma w tym kompresora i bramki....

Wiem, ze nie pytan tylko odpowiedzi raczej oczekujesz, ale... po kiego grzyba w tym tanim urzadzeniu ma byc kompresor i bramka? Co to niby ma dac na malej scenie w klubie? Nie wiem, co tam masz, ale w tym przypadku IMO najwazniejszy jest dobry mikrofon i ewentualnie jak trzeba troche poglosu albo raczej delaya bardziej. Najwazniejszy jest jednak mikrofon (bo jak rozumiem, naglosnienie jest "zastane"), bo bramka i tak caly czas bedzie otwarta, a kompresor bedzie tylko przyczyna problemow......
**********************

wiedziałem, że padnie to pytanie
dobrze. dowiem się może przy okazji kilka rzeczy...

chodzi o to, że chcę się dość mocno skompresować jako że z kilku powodów trudno mi kontrolować "siłę głosu":
1. gram i śpiewam na raz. bardziej gram niż śpiewam...
2. mam różną...hm, barwę głosu. w zależności od zamierzonego efektu mogę albo brzmieć ostro albo bardzo "aksamitnie", ehm, powiedzmy. w wersji "aksamitnej" słychać mnie bardzo słabo, w wersji ostrej za bardzo.
3. z odsłuchem zawsze (ZAWSZE) są problemy. bardzo słabo się słyszę (a przez to, że gram i muszę się na tym głównie skupić, a nie powinno być miejsca na "domysły"
4. mam problem z kontrolowaniem odległości od mikrofonu żeby korygować siłę głosu z powodów 1 2 i 3. nieraz zdarza się tak, że by się w ogóle słyszec muszę krzyczeć z bliska do mikrofonu (bo 3), a publiczność słyszy mnie wtedy dużo za głośno...zwłaszcza jak sobie w trakcie przejdę z mojego "ostro" na "aksamitnie"

próbowałem z kompresorem i jest lepiej (przynajmniej na próbie) ale łatwo sprzęga - stąd potrzeba bramki. zwłaszcza wtedy gdy nie śpiewam. nie rozumiem czemu mówisz, ze bramka miała by być cały czas nieaktywna? nagrywaliśmy próbę kilkakrotnie i spokojnie da się potem zbramkować i skompresować ten wokal. więc czemu nie miało by się dać tego zrobić na żywo? no i brzmi to dużo lepiej mocno skompresowane. po prostu "profesjonalniej" choć wiadomo, że nie zawsze bramka działa idealnie...

hm. czy na "dużej estradzie" nie kompresuje/bramkuje się wokalu, że z takim zdziwieniem pytasz? czy jeśli na "dużej" można to na "amatorskiej" nie?

wiem, że idealnym rozwiązaniem było by to, żebym umiał dobrze śpiewać i kontrolować 100 rzeczy na raz, ale tego dopiero się uczę, a pewnie nie zdążę w swojej krótkiej amatorskiej karierze opanować grania, śpiewania, stepowania, słuchania się (mimo że nic nie słychać) i podtańcowywania

choć tak naprawdę nie wiem czy różna dynamika/barwa głosu to nieumiejętność śpiewania. po prostu raz pasuje mi tak, innym razem inaczej. raz słychać, raz nie. chcę wyrównać (dla słuchacza). to źle?

oczywiście planuję też zaopatrzyć się w odsłuch, ale nie wiem kiedy się uda...więc małymi krokami chciałem zacząć od tego...(w odsłuchu bez kompresji...?)






    matiz  

     

Wysłany: 25-02-2008, godz. 23:22   
próbowałem z kompresorem i jest lepiej (przynajmniej na próbie) ale łatwo sprzęga - stąd potrzeba bramki.

Wlasnie, sprzega sie. Bramka nie zapobiegnie sprzezeniom, nie do tego, nawet w teorii, sluzy. Jezeli slabo sie slyszysz, to kompresor bedzie przeszkadzal w dobrym odsluchu.

nagrywaliśmy próbę kilkakrotnie i spokojnie da się potem zbramkować i skompresować ten wokal. więc czemu nie miało by się dać tego zrobić na żywo?

Chyba kluczem jest POTEM

hm. czy na "dużej estradzie" nie kompresuje/bramkuje się wokalu, że z takim zdziwieniem pytasz? czy jeśli na "dużej" można to na "amatorskiej" nie?

Na duzej jest lepszy sprzet, zdecydowanie lepszy. Co innego jest w odsluchach, co innego na przodach. Kompresowanie wokalu w klubach ma sens moze na przodach, ale do odsluchu to samobojstwo.

choć tak naprawdę nie wiem czy różna dynamika/barwa głosu to nieumiejętność śpiewania. po prostu raz pasuje mi tak, innym razem inaczej. raz słychać, raz nie. chcę wyrównać (dla słuchacza). to źle?

Rozumiem, ze chcesz spiewac ciszej, ale tak, zeby bylo glosniej?
Takie sprawy rozwiazuje ten, ktory kreci galami. Sam sobie mozesz conajwyzej zglosnic gitare - bo sciszyc sie niczego na scenie nie da

Jak masz dobry, bardzo dobry mikrofon i dobry odsluch, to mozna probowac kompresowac wokal, ale to jest bardzo trudne, a zwykle nieslyszalne.

No i najwazniejsze - co o jest za granie, w ktorym wszystko jest "jakies", ale Twoj wokal musi miec kompresor, poglos, delay i bramke? A co ma glowny wokal? Sam sobie reguluje tempo delaya? Cos mi tu smierdzi z priorytetami, ale moze sie czepiam...



    Dividian  

     

Wysłany: 25-02-2008, godz. 23:56   
...krótka piłka - kompresor/bramka, reverb/delay.
tyle mi potrzeba. rackowy bądź podłogowy.
i nic takiego (prostego i taniego) nie mogę znaleźć...
albo jest dużo za dużo, albo nie ma kompresora, albo nie ma bramki...eh.

jakość nie musi być powalająca, bo śpiewam w zespole bądź co bądź amatorskim. musi być natomaist tanio

ktoś coś może polecić?...
**********************

Wszystko w jednym, lecz tylko na rynku wtórnym...
http://www.dbxpro.com/discontinued/ProVocal.htm




    zerodead  

  

Wysłany: 26-02-2008, godz. 02:21   
Wlasnie, sprzega sie. Bramka nie zapobiegnie sprzezeniom, nie do tego, nawet w teorii, sluzy. Jezeli slabo sie slyszysz, to kompresor bedzie przeszkadzal w dobrym odsluchu.
**********************
hm. sprzęga się, bo cały czas mikrofon zbiera "tło" (resztę zespołu).
bramka, jak mniemam, zapobiegała by temu, nie tak?


nagrywaliśmy próbę kilkakrotnie i spokojnie da się potem zbramkować i skompresować ten wokal. więc czemu nie miało by się dać tego zrobić na żywo?

Chyba kluczem jest POTEM
**********************
a to niby czemu? jeśli kompresor działa po bramce to przecież wszystko jedno czy potem czy przedtem tzn. może źle się wyraziłem - efekt na pewno nie będzie ten sam, ale nie jest to różnica rzędu "super - nie da się" ? przecież dużo wiecej nie "wróci" przez mikrofon z kompresorem, niż bez niego, jeśli będzie bramka...jest chyba pewien punkt równowagi w którym bramka będzie zapobiegała sprzężeniu (pośrednio. po prostu tnąc "tło" zanim (nie w sensie czasowym, a w sensie amplitudowym ) sprzęgnie) ?


hm. czy na "dużej estradzie" nie kompresuje/bramkuje się wokalu, że z takim zdziwieniem pytasz? czy jeśli na "dużej" można to na "amatorskiej" nie?

Na duzej jest lepszy sprzet, zdecydowanie lepszy. Co innego jest w odsluchach, co innego na przodach. Kompresowanie wokalu w klubach ma sens moze na przodach, ale do odsluchu to samobojstwo.
**********************
kto mówi o kompresowaniu odsłuchu? pomijając fakt, że odsłuchu najczęściej nie ma to jak już sobie sprawię ten douszny, to kompresja była by tylko na przodach...

choć tak naprawdę nie wiem czy różna dynamika/barwa głosu to nieumiejętność śpiewania. po prostu raz pasuje mi tak, innym razem inaczej. raz słychać, raz nie. chcę wyrównać (dla słuchacza). to źle?

Rozumiem, ze chcesz spiewac ciszej, ale tak, zeby bylo glosniej?
Takie sprawy rozwiazuje ten, ktory kreci galami. Sam sobie mozesz conajwyzej zglosnic gitare - bo sciszyc sie niczego na scenie nie da
**********************
he, tak właśnie. ciszej, ale żeby było głośniej
a ten co kręci gałami nie zareaguje w przeciagu kilku milisekund (zwłaszcza jak wyjdzie na piwo (sic!) albo go po prostu nie będzie). na dodatek nigdy nie wiem kiedy będzie głośniej a kiedy ciszej, a co dopiero jakiś tam "ten co kręci gałami"


Jak masz dobry, bardzo dobry mikrofon i dobry odsluch, to mozna probowac kompresowac wokal, ale to jest bardzo trudne, a zwykle nieslyszalne.
**********************
nie zadam pytania "jeśli niesłyszalne, to po co?"
hm. czy dobry mikrofon jest mniej podatny na zmiany odległości/dynamiki?
do tej pory dane było mi próbować na trzech (w tymjednym zdaje się "bardzo dobrym") - shury: c606, pg48 i sm58 (w sumie to nie dam głowy czy nie sm57, hehe) i jedyne wspomnienie z pracy z nimi to to, że na tym "bardzo dobrym" sprzęgało najbardziej = "zbierał najlepiej" ?


No i najwazniejsze - co o jest za granie, w ktorym wszystko jest "jakies", ale Twoj wokal musi miec kompresor, poglos, delay i bramke? A co ma glowny wokal? Sam sobie reguluje tempo delaya? Cos mi tu smierdzi z priorytetami, ale moze sie czepiam......
**********************
och, ale to ja jestem "głównym wokalem"

i to nie tak, że muszę mieć to i siamto...po prostu chciałem jakoś to usprawnić, bo jakość wokalu pozostawia wiele do życzenia. jest w tym część mojej winy, bo śpiewam tak jak śpiewam, ale nie będę siedział i rozpaczał tylko chciałem żeby było lepiej



    szkudlik  

     

Wysłany: 26-02-2008, godz. 08:28   
...Wlasnie, sprzega sie. Bramka nie zapobiegnie sprzezeniom, nie do tego, nawet w teorii, sluzy. Jezeli slabo sie slyszysz, to kompresor bedzie przeszkadzal w dobrym odsluchu.
**********************
hm. sprzęga się, bo cały czas mikrofon zbiera "tło" (resztę zespołu).
bramka, jak mniemam, zapobiegała by temu, nie tak?
**********************
Nie





Chyba kluczem jest POTEM
**********************
a to niby czemu?
**********************
bo na żywo nie jesteś w stanie ustawić odpowiednio parametrów. Więcej, te parametry się ciągle zmieniają. Efekt będzie albo taki że bramka zawzze będzie otwarta albo taki że wytnie ci partie piano.





jeśli kompresor działa po bramce to przecież wszystko jedno czy potem czy przedtem tzn. może źle się wyraziłem - efekt na pewno nie będzie ten sam, ale nie jest to różnica rzędu "super - nie da się" ? przecież dużo wiecej nie "wróci" przez mikrofon z kompresorem, niż bez niego, jeśli będzie bramka...
**********************
Nieprawda.




jest chyba pewien punkt równowagi w którym bramka będzie zapobiegała sprzężeniu (pośrednio. po prostu tnąc "tło" zanim (nie w sensie czasowym, a w sensie amplitudowym ) sprzęgnie) ?
**********************
Niestety ale to tak nie dziala. Sprawdzone, niestety też przechodziłem przez etap "bramkowania sprzężenia" - no i po 2 nieudanych podejsciach poszedłem po rozum do łebka.





ale do odsluchu to samobojstwo.
**********************
kto mówi o kompresowaniu odsłuchu? pomijając fakt, że odsłuchu najczęściej nie ma to jak już sobie sprawię ten douszny, to kompresja była by tylko na przodach...
**********************
O! czyli procesor musi mieć też niezależne wyjście direct, inaczej nici z pomysłu
Nie polecam kompresji na przodach robionej na ślepo. Jak mówią koedzy - więcej szkody niż pożytku





do tej pory dane było mi próbować na trzech (w tymjednym zdaje się "bardzo dobrym") - shury: c606, pg48 i sm58 (w sumie to nie dam głowy czy nie sm57, hehe) i jedyne wspomnienie z pracy z nimi to to, że na tym "bardzo dobrym" sprzęgało najbardziej = "zbierał najlepiej" ?
**********************
Na sprzężenia wpływa masa spraw (odbicia, ustawienie względem źródeł zakłoceń itd.), gwarantuję jednak że SM58 znacznie trudniej sprzęgnąć niż zabawki typu c606



Więc - pogłos i delay - jak najbardziej. Sprzężenia - Sm58 albo Sennheiser e845 (polecam raczej ten drugi), bramka - z daleka od tego! Kompresja - no ostatecznie delikatna
_________________
Ilu realizatorów potrzeba żeby wkręcić żarówkę?
Czterech, jeden wkręca a trzech mówi że by to zrobiło lepiej



    matiz  

     

Wysłany: 26-02-2008, godz. 09:31   
nagrywaliśmy próbę kilkakrotnie i spokojnie da się potem zbramkować i skompresować ten wokal. więc czemu nie miało by się dać tego zrobić na żywo?

Chyba kluczem jest POTEM
**********************
a to niby czemu?


Bo potem oznacza po nagraniu, tak w kazdym razie zrozumialem. Po nagraniu nie masz sprzezen, poza tym mozna co chwile zmieniac ustawienia...


kto mówi o kompresowaniu odsłuchu?

Ty - chcesz miec procesor mikrofonowy z tym wszystkim w kupie, wiec na odsluch, jezeli bedzie, pojdzie to samo, co na przody...

a ten co kręci gałami nie zareaguje w przeciagu kilku milisekund (zwłaszcza jak wyjdzie na piwo (sic!) albo go po prostu nie będzie). na dodatek nigdy nie wiem kiedy będzie głośniej a kiedy ciszej, a co dopiero jakiś tam "ten co kręci gałami"

Kompresor na scenie moze miec zakres dzialania 3-6dB, wiecej bez sprzezen sie raczej nie da. Tego nie slychac za bardzo, to raz, a dwa, ze chcesz niwelowac zmiany dynamiki rzedu 20dB, jak rozumiem... Tego sie nie da zrobic nawet w studiu na jednych ustawieniach, a co dopiero na scenie kiepskim procesorem. Niestety, albo zmienisz aranze i zaczniesz porzadnie spiewac, albo dalej bedziesz myslal "gdybym mial kompresor"...

hm. czy dobry mikrofon jest mniej podatny na zmiany odległości/dynamiki?

Oczywiscie. No i przede wszystkim lepiej brzmi, a o to chodzi, prawda?

chciałem jakoś to usprawnić, bo jakość wokalu pozostawia wiele do życzenia. jest w tym część mojej winy, bo śpiewam tak jak śpiewam, ale nie będę siedział i rozpaczał tylko chciałem żeby było lepiej

Ale kompresor a juz do tego bramka nic tu nie zalatwia... Bramka nie sluzy do likwiedacji sprzezen a kompresor nie sluzy do wyrownywania glosnosci roznie zaspiewanych partii wokalnych - od tego jest taki suwaczek w mikserze, nic lepszego nie wymyslono, niestety...



    matiz  

     

Wysłany: 26-02-2008, godz. 09:32   
nagrywaliśmy próbę kilkakrotnie i spokojnie da się potem zbramkować i skompresować ten wokal. więc czemu nie miało by się dać tego zrobić na żywo?

Chyba kluczem jest POTEM
**********************
a to niby czemu?


Bo potem oznacza po nagraniu, tak w kazdym razie zrozumialem. Po nagraniu nie masz sprzezen, poza tym mozna co chwile zmieniac ustawienia...


kto mówi o kompresowaniu odsłuchu?

Ty - chcesz miec procesor mikrofonowy z tym wszystkim w kupie, wiec na odsluch, jezeli bedzie, pojdzie to samo, co na przody...

a ten co kręci gałami nie zareaguje w przeciagu kilku milisekund (zwłaszcza jak wyjdzie na piwo (sic!) albo go po prostu nie będzie). na dodatek nigdy nie wiem kiedy będzie głośniej a kiedy ciszej, a co dopiero jakiś tam "ten co kręci gałami"

Kompresor na scenie moze miec zakres dzialania 3-6dB, wiecej bez sprzezen sie raczej nie da. Tego nie slychac za bardzo, to raz, a dwa, ze chcesz niwelowac zmiany dynamiki rzedu 20dB, jak rozumiem... Tego sie nie da zrobic nawet w studiu na jednych ustawieniach, a co dopiero na scenie kiepskim procesorem. Niestety, albo zmienisz aranze i zaczniesz porzadnie spiewac, albo dalej bedziesz myslal "gdybym mial kompresor"...

hm. czy dobry mikrofon jest mniej podatny na zmiany odległości/dynamiki?

Oczywiscie. No i przede wszystkim lepiej brzmi, a o to chodzi, prawda?

chciałem jakoś to usprawnić, bo jakość wokalu pozostawia wiele do życzenia. jest w tym część mojej winy, bo śpiewam tak jak śpiewam, ale nie będę siedział i rozpaczał tylko chciałem żeby było lepiej

Ale kompresor a juz do tego bramka nic tu nie zalatwia... Bramka nie sluzy do likwiedacji sprzezen a kompresor nie sluzy do wyrownywania glosnosci roznie zaspiewanych partii wokalnych - od tego jest taki suwaczek w mikserze, nic lepszego nie wymyslono, niestety......



    zerodead  

  

Wysłany: 26-02-2008, godz. 13:37   
cholera, mimo że jest to bardzo wbrew mojej logice...to chyba bardziej w tej kwestii powinienem polegać na "waszej logice" ...

spróbuję więc może z mikrofonem... na szczęście mam dostęp do różnych gratów, więc mogę przetestować...aczkolwiek nie sądzę, żeby z lepszym mikrofonem miała być jakaś drastyczna różnica. nie wierzę wręcz. obym się mylił

dzięki za rady. będę eksperymentował.

a moglibyście mi jeszcze odpowiedzieć po co jest bramka jeśli nie do zapobiegania przesłuchom? (i tym samym pośrednio redukowaniu ryzyka sprzężenia?)



    matiz  

     

Wysłany: 26-02-2008, godz. 13:50   
nie sądzę, żeby z lepszym mikrofonem miała być jakaś drastyczna różnica. nie wierzę wręcz. obym się mylił

Ale przeciez to nie jest kwestia wiary, tak po prostu jest. Lepszy mikrofon jest lepszy...

a moglibyście mi jeszcze odpowiedzieć po co jest bramka jeśli nie do zapobiegania przesłuchom? (i tym samym pośrednio redukowaniu ryzyka sprzężenia?)

Bramka w ogolnosci sluzy do redukowania przesluchow. Niestety, ze sprzezeniami nie ma to nic wspolnego. Ogolnie bramka nie przepuszcza sygnalow ponizej pewnego poziomu, po przekroczeniu tego poziomu - przepuszcza. Czyli nadaje sie do likwidowania sprzezen, ale cichych - z glosnymi sobie nie poradzi. Jezlei masz sprzezenia cichsze niz najcichsze Twoje spiewanie, mozesz sprobowac
Dodatkowo kompresor w torze ulatwi sprzeganie, a dokladniej jego powstawanie, bo gdy kompresor nie dziala (sygnal jest ponizej progu) to mamy do czynienia z prostym zwiekszeniem wzmocnienia toru o wartosc utawiona ostatnim pokretlem, MAKE-UP czy GAIN czy jak sie ono nazywa...
Generalnie kompresor na scenie moze sluzyc do sciszania zbyt glosnych fragmentow, ale zglasnianie cichych w Twoich warunkach bedzie stanowic problem...



    zwierzu  

     

Wysłany: 27-02-2008, godz. 10:58   

chodzi o to, że chcę się dość mocno skompresować jako że z kilku powodów trudno mi kontrolować "siłę głosu":
1. gram i śpiewam na raz. bardziej gram niż śpiewam...
2. mam różną...hm, barwę głosu. w zależności od zamierzonego efektu mogę albo brzmieć ostro albo bardzo "aksamitnie", ehm, powiedzmy. w wersji "aksamitnej" słychać mnie bardzo słabo, w wersji ostrej za bardzo.
3. z odsłuchem zawsze (ZAWSZE) są problemy. bardzo słabo się słyszę (a przez to, że gram i muszę się na tym głównie skupić, a nie powinno być miejsca na "domysły"
4. mam problem z kontrolowaniem odległości od mikrofonu żeby korygować siłę głosu z powodów 1 2 i 3. nieraz zdarza się tak, że by się w ogóle słyszec muszę krzyczeć z bliska do mikrofonu (bo 3), a publiczność słyszy mnie wtedy dużo za głośno...zwłaszcza jak sobie w trakcie przejdę z mojego "ostro" na "aksamitnie"
....................................
To jeszcze ja dorzucę parę groszy:
pamiętaj, że wokal i mikrofon to też instrumenty na, których trzeba nauczyc się grać. Kąt ust wzgledem mikrofonu jak i odległość od niego ma diametralne znaczenie dla brzmienia. Zauważ, jak doświadczenie wokaliści operują mikrofonem często na lewo i prawo, np w głośniejszych partiach odsuwają mikrofon od ust. Oni są sami w sobie kompresorem
Jeśli masz problemy z zachowaniem odległości to może zainwestuj w DOBRY mikrofon nagłowny (ja sam bardzo je lubię); zawsze masz ręce wolne. A co do tego shura to może to podróbka byłą (pełno tego na rynku). Posłuchaj kolegów i zainwestuj w dobrego majka, który Tobie będzie odpowiadał.

_________________
lubie rockenrola, PGR'y i inne bajery



    senjin  

  

Wysłany: 27-02-2008, godz. 16:27   
ja nie rozumiem, masz problem, że nie słyszysz siebie, bo nie masz odsłuchu na swój wokal, to czemu nie kupisz własnego, prywatnego odsłuchu do twojego wokalu? I w tym przypadku rzeczywiście dźwięk nie musi mieć super jakości, możesz nawet brutalnie pociąć sprzęgające się częstości... - nie będzie mieć to wpływu na dźwięk na przodach.

 
     

 


ARCHIWALIA

2005-12
2005-12
2005-11
2005-11
2005-10
2005-10
2005-09
2005-09
2005-08
2005-08
2005-07
2005-07
2005-06
2005-06
2005-05
2005-05
2005-04
2005-04
2005-03
2005-03


PARTNERZY

Studia Nagraniowe i Koncertowe Polskiego Radia  Kancelaria Adwokacka - Damian Kosmala  Polskie Stowarzyszenie Realizatorów Dˇwięku    LIVE SOUND & Installation  E-Muzyk.pl 


PATRONATY

  Warsaw Electronic Festival     


AVT KORPORACJA
  LiveSound
  Mag. Gitarzysta
  Mag. Perkusista
  Mag. Basista
  MuzykoMachia
AUDIO
Super Dyskoteka
Firmy Muzyczne
Młody Technik
Świat Radio
Elektronika Dla Wszystkich
Elektronika Praktyczna
Automatyka B2B
Elektronika B2B
AVT Sklep
Magazyn Internet
Internet Maker
WebToster
Magazyn T3
DigitalCamera.pl
Ekobudowanie
Budujemy Bom
Czas na Wnętrze
IBiSS
IRBJ
O Budowaniu
Zielony Ogródek
Dla Dziecka
Wydawnictwo AVT
Prenumerata EiS