|
Apocalypse (fragment) Autorem nagrania jest pochodzący z Nowego Sącza Jan Kmak. Jak twierdzi, muzyką zajmuje się hobbystycznie. Do realizacji tego utworu wykorzystał moduł brzmieniowy Clavia Nord Rack 2x, syntezator Roland SH-201 oraz sekwencer Fruity Loops Studio 8.
TH: Efekty są trochę za głośne w stosunku do muzyki, brzmią mechanicznie i w nagraniu brakuje przestrzeni. Poza tym jest odrobina napięcia i autor próbuje odkryć przed nami jakąś tajemnicę. Podobnych utworów słyszeliśmy ostatnio sporo i jako próbka możliwości twórczych to dobra zapowiedź na przyszłość. KM: Nie za bardzo wiem, o co chodzi w tej produkcji. Tło w postaci padów jest bardzo dalekie, za to na pierwszym planie słychać efekty i szum. W roli ilustracji dźwiękowej fragment ten sprawdzi się na pewno dobrze. Od strony technicznej należy zadbać o poziom głośności pliku, gdyż jest on bardzo cichy, co niekorzystnie wpływa na jego dynamikę podczas konwersji C/A. Bez wpływania na poziom średni wystarczyłoby dokonać normalizacji zgrania. GP: Nagranie przywodzi na myśl ilustracje muzyczne do gier lub wizualizacji. Wszystko brzmi dobrze. Jedyna uwaga: dopracowania wymaga bas w zakresie 50–60 Hz – dzięki odpowiedniej obróbce nagranie zyska głębszą podstawę. Można to także osiągnąć poprzez lepsze wymodelowanie brzmienia syntezatorów. Druga sprawa to ogólna głośność. Nagranie ma RMS w okolicach –28 dB i pomimo że jest 32-bitowe, część z tej poszerzonej rozdzielczości nie jest wykorzystana, a szkoda. MP: Utwór ma charakter eksperymentalny, a eksperymenty mają to do siebie, że wymykają się szufladkowaniu i nie zawsze są udane. Rytm oparty na efektach specjalnych i niewiadomego pochodzenia odgłosach jest dość męczący w odbiorze. Jeśli jednak brzmienia są kreacją autora, to w dziedzinie sound designu może on mieć w przyszłość sporo do powiedzenia. Miks niestety nie jest ciekawy. Zdecydowanie za mało dzieje się na dalszych planach, przez co nagraniu brakuje głębi. Aranżacja jest jednolita, rozwija się i wygasa, nie budując przy tym napięcia i rozczarowując słuchacza, który liczy na to, że na końcu coś się wydarzy. Jeśli jednak autorowi chodziło o wytworzenie w wyobraźni słuchacza obrazu końcowej sceny w filmie o przejęciu władzy przez kosmitów i unicestwieniu ludzkości, to chyba się udało.
|